|
Horizon Five powstał jako przedsięwzięcie mające realizować marzenia pięciu osób.
Marzenia o robieniu czegoś będącego naszą pasją, czegoś co nas żywo interesuje, zamiast przepychania papierów z jednego kąta biura w drugi. Nie znajdziecie tutaj wykreowanej przez PR historii powstania firmy, ani szczytnych deklaracji, tylko prawdziwą historię pięciu osób, która w pewnym momencie zbiegła się w jednym punkcie.
Trzech z nas mieszka w Beskidach i nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać, że ten region wyjątkowo sprzyja uprawianiu sportów takich jak MTB czy narciarstwo. Nasi górale znają tam każdy kamień i leśny szlak, każdy podjazd i nie zaznaczony na mapie single-track.
Darek Ćwik vel
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
– Mr. Orange – niestety z powodów osobistych Darek opuścil naszą ekipę.
Paweł Pyc –
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
to też jego "ksywka". Pawła charakteryzuje "walenie prosto z mostu" za co go wszyscy szanujemy, bo nie ma wiele takich osób. Zakochany po uszy w Beskidach i przemierzaniu ich na swoim rowerze. Ma zdrowe podejście do zagadnień sprzętowych i teoretycznych dyskusji na temat rowerowego sprzeju (on po prostu jeździ a nie o tym gada). Paweł widzi trasy w miejscach, gdzie większość ludzi widzi tylko las :) I co najważniejsze – to perkusista! A jak wiadomo dobrych perkusistów jeżdżących na rowerze jest niewielu!
Przemek Kopeć vel
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
– tego osobnika trudno jednoznacznie opisać. Z jednej strony to ogrodnik, ale z drugiej konstruktor. A może to konstruktor, który został ogrodnikiem? Obejrzyjcie jego Cannnondale'a - to zrozumiecie. Nie potrafi usiedzieć na miejscu, zawsze coś go popycha do działania - jak nie rower to windsurfing (tak, on mieszka w Beskidach i ma to głęboki sens, choć może nie na pierwszy rzut oka), jak nie windsurfing to snowboard. Ogólnie Harry promieniuje niesamowicie pozytywną aurą.
Robert Ciechacki – Niestety z powodów osobistych Robert opuścil naszą ekipę.
Piąty z nas to Przemek Woźniak vel
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
– Pomysłodawca i główny inspirator całego tego zamieszania związanego z 8h i 24h. Oddalony od pozostałych tysiące kilometrów mieszkał w przepięknej Kanadzie, tak jednak podobnej choćby krajobrazami i klimatem do naszego kraju. Duży indywidualista, niepoprawnie optymistyczny i pozytywnie nastawiony do życia i świata. Jest informatykiem, i ma mnóstwo diwacznych pomysłów.
W naszej pracy bardzo często pomagają nam nasi przyjeciele tacy jak: Michał "Malauch" Jurewicz i Jędrek "DH Cegła" Cegielski - nasi ludzie od znajdywania i znakowania tras w Izerach. Piotrek "Strarzaq" Starzecki - nasz spec od marketingu, nieustannie poszukuje sponsorów. Dariusz "Foxiu" Dziadek - odpowiedzialny za istnienie strony www.endurotrohy.pl , dzięki jego wysiłkom poprawna polszczyzna króluje we wszelakich naszych tekstach :) Łukasz "Szczavik" Liszka - wyznacza trasę endurotrophy w Beskidzie wyspowym. Poznaliśmy się dzięki Maruderom | www.maruderzy.com - grupie rowerowo zakręconych ludzi, do której wszyscy należeliśmy. W ten sposób zaczęliśmy razem jeździć po górach, na maratony i zloty. Coś pomiędzy nami zaskoczyło, a wynik tego właśnie oglądacie. Jeżdżąc na rowerze często wpatrujesz się w horyzont, zastanawiasz się co za nim jest, co zastaniesz już jak tam dojedziesz. My właśnie określiliśmy nasz horyzont i staramy się go osiągnąć. Stąd też wzięła się nazwa – Horizon Five.
Mamy nadzieje, że czas spędzony na naszych imprezach zapamiętacie nie tylko jako uczestnictwo w kolejnym maratonie , ale przede wszystkim jako spotkanie w gronie przyjaciół. W gronie ludzi mających rożne zawody i podążających różnymi ścieżkami przez życie, których historia jednak zbiega się w pewnym momencie i w jednym punkcie ...
|